sobota, 20 lipca 2013

Rozdział piąty.

- Jak ty sobie to wyobrażasz? Ja i Louis?! - byłam totalnie zaskoczona.
- No normalnie. Mieszkałabyś w jego rodzinnym domu w Doncaster - w Doncaster?
- No tak. Jego przecież i tak cały czas nie ma. Byłabyś tam z jego siostrami i mamą - tłumaczył spożywając w międzyczasie dostarczone frytki.
- Nie wiem... Musiałabym się zastanowić - nie byłam do końca pewna co do tego pomysłu.
 Chwilę jeszcze posiedzieliśmy w Nando's po czym wyszliśmy na małe zakupy. Kupiłam sobie krótkie dżinsowe spodenki. Obczaiłam też parę bluzek. Miałam zamiar wybrać sobie jedną.
- W paski? - z zawadiackim uśmiechem spytał Stan gdy oglądałam jeden z T-shirtów w paski.
- I co z tego, że w paski? _nic z tego nie rozumiałam
- Wiesz kto takie lubi nosić... - oznajmił tajemniczo.
- No kto?
- No jak kto ?! Louis... - kąciki jego ust powędrowały w górę.
- Przestań! - mimo tego co powiedział brunet postanowiłam kupić tą bluzkę. Strasznie mi się spodobała.
 W drodze do domu w ogóle się nie odzywaliśmy. Nie miałam czasu na rozmowy. Cały czas zastanawiałam się nad propozycją Tommo. Zgodzić się czy nie? Z jednej strony chciałam tam pojechać - kiedyś to było jedno z moich największych marzeń, ale teraz... W moich oczach Louis zmienił się nie do poznania. A  może ja go wcale nie znałam...
 Ani się obejrzałam a byliśmy już pod domem.
- To hej - pożegnałam się z przyjacielem i ruszyłam w kierunku swojego domu.
- Yy? Kate?
- Oops! Sorki... jeszcze się nie przyzwyczaiłam. Całkiem zapomniałam, że mieszkam przecież u Stan'a.
 Wróciłam się i weszliśmy do domu. W tym momencie dostałam SMS'a od Kim:
,, Jak zwykle to ja muszę wyciągać cię z pokoju :D wyjdziemy gdzieś? ''
 Po krótkim zastanowieniu uznałam, że to dobry pomysł. Odpisałam:
,, No OK. Możesz wpaść za pół godziny''
 Nie wiem co się ostatnio ze mną dzieje... Jestem weselsza i stałam się bardziej towarzyska. Ale chyba mi to nie przeszkadzało..
- Ja za chwilkę znikam... będę około... będę późno! - oznajmił Stan gdy już weszłam do salonu, w którym przebywał.
- Spoko... Nie musisz przecież mnie niańczyć. A poza tym ja też mam już plany - oświadczyłam siadając na kanapie. Chwilę później bruneta już nie było.
 Z nudów włączyłam telewizor i zaczęłam skakać po kanałach telewizyjnych. Nie specjalnie lubiłm oglądać TV, ale trzeba było jakoś ten czas zabić. Kim miała przyjąć dopiero za pół godziny.
 Moje nic nierobienie przerwał dzwoniący telefon. Spojrzałam na ekran. 'Jasper'?
- Halo? -odebrałam zdziwiona.
- Halo? Kate? - odezwał się po paru sekundach
- Tak. A ty...
- Tak to ja.
- Ale ja dalej nie wiem jak masz na imię - ten chłopak coraz bardziej mnie zadziwiał. Pisze, dzwoni, ale imienia nie zdradzi. Dlaczego?
- Nie martw się. W swoim czasie się dowiesz. A na razie możesz mówić do mnie 'Jasper'. Jak do tych czas - oznajmił. W tej chwili poczułam jakbym ten głos już skądś znała... jakbym już rozmawiała z tą osobą.
- Niech ci będzie. A co skłoniło cię do zatelefonowania do mnie?
- No... już tyle razy ze sobą pisaliśmy. Chciałem w końcu cię usłyszeć - rzekł.
 ,,Znajomy głos'' - ta myśl cały czas tkwiła w mojej głowie.
- Uhmm... czy mi się wydaje czy my już wcześniej ze sobą rozmawialiśmy? - musiałam o to zapytać.
- Nie wiem... raczej nie. Choć kto wie może w poprzednim życiu? - w jego głosie dało się usłyszeć śmieszną tajemniczość - to chyba oznacza, że jesteśmy sobie przeznaczeni.
- Ej! Ej! Ej! Nie zagalopowałeś się przypadkiem?
- No co? Nie lubię ukrywać swoich uczuć... dlatego też nie ukrywam, że cię lubię... - a mi szczęka opadła do samej ziemi. On mnie lubi?!
- Wiesz... lubić można każdego - odrzekłam z nadzieją, że to co powiedział nie było tym o czym ja myślę
- No ale ja cię tak lubię lubię - i w tym momencie odjęło mi mowę. Nie powiem, fajny chłopak z tego 'Jaspera', ale chciałem znaleźć kogoś z kim mogłabym pogadać z każdej porze dnia i nocy. Przyjaciela, a nie chłopaka -  jesteś jeszcze tam? - moje przemyślenia przerwał jego głos.
- Proszę cie... zachowujemy się się jak dzieci. Pierwszy raz do mnie zadzwoniłeś i mówisz mi takie rzeczy?! - nie wiedziałam co powiedzieć więc wymyśliłam coś na poczekaniu i chyba dobrze mi to wyszło.
- Sory... ja tylko chciałem... nie ważne! wiesz co? Zapomnijmy o tym i  zacznijmy od nowa! - nie wiem dlaczego ale wyczułam w jego głosie smutek i zrezygnowanie. Zrobiło mi się go trochę szkoda.
- No OK. Hej Jasper! - uczyniłam to co zaproponował.
- Cześć Kate. Co tam u ciebie słychać?
- A nic nowego.. jak zwykle kupa problemów i nie wiadomo od czego zacząć - opowiadałam - a co u ciebie?
- Nie jest źle. Po jutrze wracam do pracy - oznajmił chłopak.
- O matko! Prawie bym zapomniała! Umówiłam się z przyjaciółką! Muszę już kończyć! Zadzwonię później! Pa!
- No to pa! - usłyszałam tylko jego odpowiedź i szybko rozłączyłam się.
 Wybrałam numer do Kim.
- Kim? Halo? - po kilku sygnałach odebrała a ja od razu zapytałam.
- No nareszcie! Dobijam się do ciebie od 15 minut! Gdzie ty jesteś?! - nie ukrywała swojego zdenerwowania.
- Cholera! Zapomniałam Ci powiedzieć. Jestem u Stan'a.
- Co?! Dlaczego u niego?!
- Przyjdź to wszystko ci opowiem... - nie czekając na odpowiedź rozłączyłam się.
 Po kilku sekundach usłyszałam dzwonek do drzwi. Wstałam by otworzyć.
- Co to ma znaczyć?! Dlaczego ty TU?! - już od progu zasypała mnie chmarą pytań-
- Spokojnie... wejdź to pogadamy.
 Poszłyśmy do salonu i rozsiadłyśmy się na kanapie
- No to czekam...
 Opowiedziałam jej o kłótni z mamą i desperadzkiej przeprowadzce. Nie pominęłam też spotkania z Louis'em w galerii i rozmowy z 'Jasperem'. Tak jak myślałam po tym wszystkim była bardzo zaskoczona.
- I tak to wszystko wygląda...
- Ja... co? ty? Będziesz mieszkać z Louis'em? - oczywiście Directionerke tylko to zaciekawiło.
- Nie... Lou mieszka w Londynie.
- No tak... ale pod czas dni wolnych najczęściej przebywa w Doncaster.
- Ale tak poza tym jeszcze nie wiem czy przyjmę jego propozycję - oznajmiłam.
- Przyjmij! Przyjmij! Przyjmij! - jej ekscytacja sięgała granic.
- Jeszcze się zastanawiam - ze spokojem odpowiedziałam.
- No dobra. chyba już dzisiaj nigdzie nie wyjdziemy. Będe się się zwijać - oświadczyła Kim po czym wstała i ruszyła w stronę drzwi. Chwilę później zniknęła po ich drugiej stronie.
 Postanowiłam resztę dnia spędzić w swojej sypialni. Położyłam się na łóżku i rozpoczęłam swoje rozmyślanie... Przeprowadzić się do Louis'a czy nie?

- Kate? - obudził mnie głos Stan'a. Obudził? A no tak musiałam zasnąć.
- Tak? Która godzina? - odezwałam się przecierając zaspane oczy
- 22:00. Obudziłem cię bo mam dla ciebie prezent - oznajmił brunet wręczając mi jakąś torebkę
- A z jakiej to okazji?
- Jak to z jakiej? Jutro są twoje urodziny.
- Moje co? - kompletnie zapomniałam... jutro przecież 14 październik!
- Urodziny. Co ty o tak ważnym dniu zapomniałaś?! To ja pamiętałem. Ale cały jutrzejszy dzień mam zawalony dlatego chciałem Ci dać prezent jeszcze dzisiaj - tłumaczył.
 Otworzyłam torbę. W środku znalazłam parę złotych kolczyków z brylancikiem.
- Dziękuję! Są piękne! - oznajmiłam dając Stan'owi buziaka w policzek.
- Cieszę się, że ci się podobają. To ja już pójdę - rzekł brunet po czym odwrócił się i ruszył w stronę drzwi.
- Stan? - zatrzymałam go jeszcze.
- Tak? - odwrócił się i usiadł na łóżku obok mnie.
- Co do tej przeprowadzki do Doncaster to ja już zdecydowałam... oznajmiłam lekko zaniepokojona.
- I?
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Od autorki: Trochę późno ten rozdział ale... nie miałam czasu... ;// Tak się jaram BSE !!! Jeszcze nie minęła doba od premiery a ja już znam całą piosenkę na pamieć!! <3 kocham ją ;* Nie mogę się doczekać teledysku *O* .!
Chcę jeszcze raz podziękować wszystkim moim czytelnikom... mam nadzieję, że będzie was przybywać <3
Macie moje kolejne dzieło <3 tym razem Zayn !
Miłego dnia!


2 komentarze:

  1. Hahaha Tez się jaram BSE <3 Zauroczyła mnie solówka Nialla i Louisa *O* omnomnom
    Co do teledysku, gdzieś na tt czytałam coś takiego: "Dorośli- mówili. Chyba nie w tę stronę"
    XD XD jebłam :P
    Zayn is beautiful ;3
    Rozdział oczywiście The Best <3
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział, tak samo jak reszta : )
    Chciałam cię poinformować, że nominowałam cię Do LIEBSTER BLOGGER ADWARD.
    Więcej informacji u mnie http://larryisrealbitch.blogspot.com/p/liebster.html
    Pozdrawiam i weny życzę xx

    OdpowiedzUsuń